Personalize me!

Wieczorny wypad do sklepu i zadziwiające „znaleziska” zainspirowały mnie do stworzenia tego wpisu. Czy możliwe jest spędzenie 30 min (dosłownie) przed półką z chusteczkami higienicznymi? Okazuje się, że chusteczki są całkiem intrygujące: z różnymi motywami, kolorami, dla każdego: dorosłego, dziecka, miłośnika starych filmów, fana Marlin Monroe, Audrey Hepburn, podróżnika…Od chusteczek higienicznych i ich spersonalizowanego opakowania, poprzez projektowanie butelek, np. piwa Heineken, wody sodowej, znalazłam się na stronie Nike.com projektując swoje osobiste buty.

Skąd ten trend?

Nadeszła „era masowej personalizacji” (Ford Cavallari, Adventis) napędzanej przez nowe technologie cyfrowe, Internet. Personalizacja produktu to zdobywanie przychylności klientów poprzez uwzględnianie ich preferencji. Klient może stworzyć własną wersję popularnego produktu – jego  unikatowy gadżet. Nadrzędną rolą personalizacji jest usatysfakcjonowanie odbiorcy dając jemu możliwość współtworzenia.

Uczynienie z rzeczy codziennego użytku osobliwego gadżetu to pomysł doskonały. Producenci wykorzystują wszakże naszą silną potrzebę autoekspresji, poczucie wyjątkowości… ale dlaczego nie? – spersonalizowane produkty są zaskakujące i „cieszą oko” .

Poniżej przegląd … chusteczek.

Chusteczki Velvet zaskakują – co pewien czas organizowane są konkursy na najlepszy projekt opakowania, a wybór dostępnych produktów jest szeroki:

Bajkowe chusteczki Regina:

źródło mojej inspiracji:

Tags: ,

Comments are closed.